Technologie

MSPO 2022: polsko-fińskie radarowe rozpoznanie satelitarne w Kielcach

ICEYE X10
Fot. Kacper Bakuła/Defence24.pl

W Kielcach podczas 30. Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego obecne jest przedsiębiorstwo ICEYE Polska. Firma ma do zaoferowania bardzo dużą konstelację satelitów SAR (Synthetic Aperture Radar). Ponadto śmiało konkuruje z operatorami optycznych satelitów pokazując, że rozpoznanie radarowe jest równie skuteczne i dokładne, co klasyczny IMINT.

Na stoisku polski oddział firmy ICEYE, firmy będącej wspólnym dziełem Rafała Modrzewskiego i Pekki Laurili, prezentuje modele satelitów radarowej obserwacji Ziemi, w tym sporej wielkości model z wyróżniającymi się panelami słonecznymi i sensorami radarowymi. Ponadto wystawiono mniejsze makiety satelitów spółki w różnych konfiguracjach paneli słonecznych i czujników.

ICEYE aktualnie rozwija "docelową" linię satelitów wywodzącą się od obiektu ICEYE X4 oraz blisko spokrewnioną z nią "podlinię" ICEYE XR (X10) przygotowywaną na potrzeby amerykańskiego wojska. Większość z użytkowych satelitów (wyłączając prototypowe konstrukcje X1, X2, X3) ma zbieżną specyfikację. Satelity posiadają sensory obsługujące pasmo X (9,65 GHz) przy rozmiarze anteny 3,2x0,4 m. Ich masa opiewa się w okolicy 100 kg. Działają na orbicie SSO (heliosynchroniczna), co jest dość korzystne dla zobrazowań.

Czytaj też

Pozwalają w ciągu dnia pozyskiwać zobrazowania powierzchni Ziemi w wysokiej rozdzielczości, przy wszystkich warunkach oświetleniowych i pogodowych - stąd wynika też ich główna przewaga nad satelitami optycznymi. Obrazy mogą być zbierane z bardzo rozległych obszarów rzędu tysięcy kilometrów kwadratowych lub z małych, precyzyjnie określonych rejonów zainteresowania. Zdjęcia pozyskiwane w trybie obrazowania w wysokiej rozdzielczości (dochodzącej do 25 centymetrów) są na tyle szczegółowe, że można na nich dostrzec zmiany na powierzchni Ziemi tak subtelne jak np. odciski butów na polu czy ślady pojazdów na piasku.

ICEYE z powodzeniem wystrzeliło do tej pory 21 użytkowych satelitów i obsługuje, jak przekonują przedstawiciele firmy, największą na świecie flotę komercyjnych satelitów z syntetyczną aperturą radarową. W czerwcu bieżącego roku podczas śniadania prasowego ICEYE zaprezentował korzyści wynikające z posiadania satelity SAR. Przedsiębiorstwo przedstawiło także ofertę dla Sił Zbrojnych RP - zaprononowało kompleksowe rozwiązanie obejmujące produkcję na potrzeby Polski konstelacji satelitów SAR wraz z segmentem naziemnym dla Narodowego Systemu Rozpoznania Satelitarnego.

Czytaj też

ICEYE zapewnia, że w razie oficjalnego zainteresowania ze strony Ministerstwa Obrony Narodowej przedsiębiorstwo jest w stanie uzyskać pełną gotowość do wyniesienia pierwszych urządzeń w ciągu 18 miesięcy. Pierwsza faza rozwoju takiej konstelacji opierałaby się na wystrzeleniu od 2 do 4 instrumentów o masie 120 kg i rozdzielczości przestrzennej do 25 cm. Oprócz samych satelitów oferta zawiera także stworzenie stacji naziemnej w Polsce (również mobilnej) oraz przeprowadzenie szkolenia dla personelu.

W sierpniu z kolei Fundacja Charytatywna Serhija Prytuły podpisała umowę z ICEYE. Wedle jej zapisów przedsiębiorstwo udzieliło Ukrainie pełnego, nieograniczonego dostępu (przy czym operatorem dalej pozostanie ICEYE) do jednego z satelitów SAR, który swoim zasięgiem obejmuje terytorium kraju. Ponadto Siły Zbrojne Ukrainy uzyskają także dostęp do zobrazowań satelitarnych pochodzących z całej konstelacji spółki, co pozwalałoby na dość częste orbitalne obserwowanie krytycznych obszarów frontu. Te działania przyczynią się do wzmocnienia świadomości sytuacyjnej Kijowa i zapewnienia możliwości reakcji na rosyjskie ataki jak i przeprowadzania kontruderzeń na wrogie instalacje wojskowe.

Czytaj też

Komentarze (3)

  1. prawy I sprawiedliwy

    No to teraz nasza polska konstelacja dla WP - Panie Premierze Mariuszu - niechaj kupi Pan taką konstelację, trzy bazy stacjonarne (dwie tajne) i dwie mobilne. Pozdrawiam serdecznie. PS. Oczywiście te satelity od łączności i zobrazowania też muszą być.

  2. dzemo2

    Polska powinna skorzystać z tej oferty. To częściowo uniezależnianie sie od wielkich potęg kosmicznych i wzmacnianie naszego ubogiego krajowego mon-owskiego rozpoznania dalekiego zasięgu.

  3. Thorgal

    Ja widzę chyba tutaj problem, operatorem to sobie ICEYE może być dla prywatnych firm ale nie dla wojska. Wojsko musi być właścicielem i operatorem więc raczej nasze wojsko nie będzie korzystać z kolejnej usługi.