Przemysł obronny

MSPO 2022: Morski system artyleryjski drogą do nowoczesnej obrony przeciwlotniczej?

OSU-35K
Elementy systemu OSU-35K. Wieża AM-35K i głowica optoelektroniczna ZGS-35K prezentowane podczas MSPO 2022.
Fot. J. Sabak

Spółka PIT-RADWAR, należąca do Polskiej Grupy Zbrojeniowej prezentuje podczas XXX MSPO w Kielcach Okrętowy System Uzbrojenia wyposażony w armatę kalibru 35 mm oznaczony OSU-35K. Jest to w pewnym sensie kolejna generacja systemu, opracowana przy współudziale Marynarki Wojennej, dla niszczycieli min typu Kormoran II. OSU-35K może również trafić na uzbrojenie fregat budowanych w ramach programu Miecznik oraz stanowić podstawę dla rozwoju samobieżnych systemów lądowych, takich jak Sona czy Noteć.

OSU-35K jest modułowym systemem do obrony bezpośredniej, który powstał z myślą o zabudowie na różnego typu jednostkach pływających. Posiada zdolność do wykrywania, śledzenia i zwalczania celów powietrznych takich jak: samoloty, śmigłowce, bezzałogowe statki powietrzne, a także pociski rakietowe oraz nieopancerzone i lekko opancerzone cele nawodne i lądowe. Jest to rozwinięcie programu rozpoczętego w 2012 roku i współfinansowanego ze środków Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, który realizowało Konsorcjum Naukowe w składzie: Wojskowa Akademia Techniczna (Warszawa) jako lider, Akademia Marynarki Wojennej (Gdynia), PIT-RADWAR S.A. (Warszawa), Zakłady Mechaniczne „TARNÓW" S.A. (Tarnów). Jego efektem było opracowanie i przetestowanie na pokładzie ORP Kaszub systemu artyleryjskiego OSU-35, który w 2018 uzyskał państwowy certyfikat uzbrojenia.

Czytaj też

System został dostosowany do instalacji na mniejszych jednostkach, takich jak niszczyciele min Kormoran II. Obecnie skonstruowany jest z kompozytów i ma znacznie bardziej kompaktową budowę. System może zostać łatwo zintegrowany z okrętowym systemem zarządzania walką (CMS), ale też zdolny jest do działania autonomicznego w sytuacji, gdy CMS ulegnie awarii bądź integracja nie jest możliwa. W przypadku wpięcia w system zarządzania walką OSU-35K staje się elementem systemu bojowego, którego głównym zadaniem jest bezpośrednia eliminacja zagrożeń, przede wszystkim powietrznych. Jeśli jednostka nie dysponuje systemem zarządzania walką, możliwe jest autonomiczne funkcjonowanie w oparciu o stanowisko kierowania ogniem i własne oprogramowanie.

Armata z amunicją programowalną

Jednym z kluczowych - a równocześnie najbardziej widocznym elementem OSU-35K - jest zdalnie sterowana  wieża armaty morskiej kalibru 35 mm typu, AM-35K. Zarówno jej konstrukcja nośna, jak też system osłon, wykonane są z włókna węglowego, co wydatnie wpłynęło na obniżenie masy całkowitej. Bez amunicji waga całkowita to 3300 kg czyli znacznie mniej niż w przypadku prototypowej wersji tej armaty zainstalowanej na korwecie do zwalczania okrętów podwodnych ORP Kaszub w 2016 r. Od tego czasu przeprowadzono wiele testów i badań, które potwierdziły skuteczność tego efektora. Jednocześnie jednak doświadczenia z programu doprowadziły do opracowania nowej wersji, w której wdrożono szereg zmian. Wpłynęły one przede wszystkim na „odchudzenie" i optymalizację systemu wieżowego.

OSU-35K MSPO2022
Zintegrowana Głowica Śledząca ZGS-35K systemu OSU-35K. W górnej części głowicy dobrze widać antenę interrogatora IFF IKZ-50P.
Fot. J. Sabak

Uzbrojenie wieży AM-35K stanowi system automatycznej armaty kalibru 35 mm o szybkostrzelności teoretycznej 550 strz/min. Jej zasięg skutecznego ognia to, w zależności od zastosowanej amunicji, nawet do około 5000m. Sam automat kal. 35 mm został pozyskany dla polskiego przemysłu w ramach licencji na armatę typu KDA od szwajcarskiej firmy Oerlikon (dziś należącej do koncernu Rheinmetall). Jej produkcja została powierzona spółce HSW. Jedną z najistotniejszych cech armaty, poza precyzją prowadzenia ognia, jest obustronne zasilanie w amunicję, które umożliwia błyskawiczną zmianę stosownego rodzaju amunicji umieszczonej w dwóch odrębnych magazynach (np. pomiędzy pociskami programowanymi a podkalibrowymi). Jednym z podstawowych założeń jest zastosowanie, obok amunicji podkalibrowej z rdzeniem fragmentującym typu FAPDS, także amunicji kalibru 35 mm o programowalnym czasie rozcalenia (air burst). Znacznie zwiększa ona skuteczność ognia, szczególnie prowadzonego do małych celów powietrznych.

Czytaj też

PIT-RADWAR S.A., we współpracy z Mesko, opracował i zastosował innowacyjny system, w którym czas rozcalenia pocisku wyliczany jest na podstawie parametrów celu i pocisku oraz programowany bezkontaktowo podczas opuszczania lufy, dzięki czemu cele typu BSP mogą być neutralizowane nawet pojedynczym strzałem. Skuteczność systemu potwierdzona została badaniami rozcalanej amunicji programowalnej przeprowadzonymi przez PIT-RADWAR S.A. i MESKO S.A. w ramach programu: „Bateria przeciwlotnicza 35mm" we wrześniu 2019 r. na poligonie Centralnym Poligonie Sił Powietrznych w Ustce. W testach, które obejmowały strzelanie do celu powietrznego amunicją programowalną, wszystkie cele przyjęte do ostrzelania zgodnie z programem badań, zostały trafione.   

Wieża AM-35K uzbrojona jest w jedną armatę kal. 35 mm wyposażoną w elektryczny system stabilizacji w azymucie i elewacji. Umożliwia on bardzo precyzyjne sterowanie linią celowania. Wspólnie z wideotrakerem, czyli systemem optycznego, automatycznego śledzenia celu i naprowadzania uzbrojenia zapewnia to możliwość podążania za celem bez zakłóceń, nawet w trudnych warunkach morskich. Znacznie zwiększa to szansę trafienia również szybko poruszających się celów. Aby jednak było to możliwe, potrzebna jest ścisła współpraca wieży i systemu śledząco-celowniczego.

System kierowania ogniem, czyli oczy i mózg

Równie istotnym elementem systemu OSU-35K jest Zintegrowana Głowica Śledząca ZGS-35K. Jest to element, który w stabilizowanej głowicy łączy w sobie kamerę termowizyjna, kamerę światła dziennego, dalmierz laserowy o dużej częstotliwości próbkowania, wideotraker oraz antenę interrogatora IFF IKZ-50P. Opracowany w kraju elektryczny systemy napędów i stabilizacji w azymucie oraz elewacji w połączeniu z oprogramowaniem systemu kierowania ogniem zapewniają precyzyjne sprzężenie linii celowania armaty i linii widzenia sensorów głowicy. Z punktu widzenia niewielkich jednostek istotna jest dodatkowo niewielka masa głowicy z układem napędowym, która nie przekracza 140 kg, a także relatywnie niewielki pobór mocy, umożliwiające zabudowę systemu na tych jednostkach.

OSU-35K sterowanie
Rezerwowe stanowisko kierowania ogniem RSKO-35K systemu OSU-35K.
Fot. J. Sabak

Całość pracy zarówno głowicy ZGS-35K, jak i armaty AM-35K jest koordynowana przez system kierowania ogniem BSKO-35K, który integruje w czasie rzeczywistym elementy OSU-35K. System może funkcjonować w trybie automatycznym, półautomatycznym i ręcznym. Tryb ręczny może być realizowany przez rezerwowe stanowisko kierowania ogniem RSKO-35K w przypadku niesprawności BSKO lub braku danych z systemu CMS. Jest to więc zarówno funkcja awaryjna, jak też - dla jednostek nie posiadających systemu kierowania walką - możliwość użycia sterowania ręcznego lub półautomatycznego jako podstawowego trybu działania. Dzięki zastosowaniu wideotrakera i stabilizacji, zarówno w głowicy obserwacyjno-celowniczej ZGS-35K, jak i wieży AM-35K, OSU-35K może samodzielnie podążać za wskazanym celem, zapewniając wysokie prawdopodobieństwo trafienia celu pierwszym strzałem.

Na wodzie i lądzie

Optymalizacja funkcjonalności oraz gabarytów i masy systemu OSU-35K sprawia, że system ten może stanowić bazę dla lądowego, samobieżnego systemu przeciwlotniczego bardzo krótkiego zasięgu (VSHORAD).  

Stabilizowana wieża i system kierowania ogniem, będące elementami systemu morskiego, zapewniają możliwość prowadzenia ognia ze stojącej lub znajdującej się w ruchu platformy. Są to atuty bardzo istotne np. dla mobilnych systemów obrony powietrznej wojsk lądowych, takich jak program Sona, którego celem jest wprowadzenie do służby następcy wozów ZSU-23-4MP Biała. System OSU-35K, który integruje wieżę z armatą 35 mm oraz głowicę optoelektroniczną może być posadowiony na podwoziu samochodu ciężarowego wysokiej mobilności 6x6. Może też zostać zabudowana na przykład na podwoziu szeroko stosowanego w Wojsku Polskim KTO Rosomak, czy też na platformie gąsienicowej, na przykład typu Krab/K9, lub innej.

Zakłady PIT-RADWAR analizują takie możliwości i w ostatnim czasie prezentowały m. in. możliwość integracji wieży armaty na podwoziu Jelcz oraz KTO Rosomak. Innym wariantem jest zastosowanie ciężkiej wieży w projekcie do zabudowy na podwoziu K9/Krab lub też na innym podobnej klasy wagowej, wyposażonej w radar, stację optoelektroniczną oraz dwie armaty kalibru 35 mm na bokach wieży, wraz z pociskami rakietowymi.

Rys. PIT-Radwar

Oczywiście dla programu Sona możliwe jest też opracowanie dedykowanego rozwiązania, w pełni zgodnego z wymogami Zamawiającego, właśnie w oparciu o technologie związane ze sterowaniem uzbrojeniem, w rodzaju armaty kal. 35 mm, a także wyrzutni pocisków rakietowych, czy efektorów niekinetycznych. Przykładem takiego rozwoju uzbrojenia jest zresztą ewolucja pierwotnej, cięższej armaty OSU-35 w system OSU-35K, który trafi na Kormorany, a być może również na Mieczniki.

Obok programu Sona cały czas rozpatrywany jest program Noteć, w którym również pozyskane mają zostać systemy przeciwlotnicze bardzo krótkiego zasięgu. PIT-RADWAR proponuje w nim system złożony z armat kal. 35 mm – zarówno w wersji holowanej, na zautomatyzowanej platformie z celownikiem programowalnym lub z własnym systemem kierowania ogniem wykorzystującym głowicę optoelektroniczną (AG-35). Systemy wykrywania i naprowadzania oraz kierowania ogniem znalazły się na pojeździe kołowym 4x4 w postaci wozu kierowania ogniem WG-35. Oba systemy posiadają wiele wspólnych elementów i rozwiązań, przede wszystkim w zakresie efektora, którym jest armata kal. 35 mm, oraz układów napędowo-sterujących i systemu celowniczego.

Prezentowany w Kielcach system OSU-35K jest więc kolejnym „wcieleniem" zestawu przeciwlotniczego z armatą 35 mm, który trafi na wyposażenie Sił Zbrojnych RP, w tym wypadku Marynarki Wojennej. Zdecydowanie nie jest to jednak „ostatnie słowo", jeśli chodzi o systemy przeciwlotnicze tego kalibru oferowane przez PIT-RADWAR dla Wojska Polskiego. Z kolei sam OSU-35K stanowi również atrakcyjną ofertę eksportową, bo może być instalowany nawet na małych jednostkach pływających – przeciwminowych, jak Kormoran II, czy na przykład patrolowych, zapewniając im szerokie możliwości zwalczania celów, nawet tak wymagających jak małe bezzałogowce.

Artykuł przygotowany we współpracy z PIT-RADWAR S.A.

Komentarze (7)

  1. Był czas_3 dekady

    Teraz trzeba OSU przenieść na koła i gąsienice w nieco zmienionej, może zmniejszonej postaci ( armata w wieży pozostałe mechanizmy w kadłubie) i mamy jeden z elementów Sony. To tak na wczoraj.

  2. Al.S.

    Coraz lepiej ten system wygląda, ale dla zastosowań lądowych powinno się osadzić 35mm działo i głowicę obserwacyjną na wspólnej wieży., przy zapewnieniu tej drugiej niezależnego napędu. Całość mogłaby przyjąć kompaktową formę przypominającą system Skynex od Rheinmetall. Rosomak wydaje się średnim nosicielem dla tego systemu- posadzenie go na wysokim transporterze oznacza niebotyczne gabaryty, poza tym Rosomaków jest mało nawet dla dla ZSSW30. Tutaj wystarczyłby opancerzony Jelcz 6x6. Stosowanie jako nośnika gąsienicowego podwozia K9 to lekki overkill, tutaj by wystarczyło polskie podwozie LPG.

  3. Był czas_3 dekady

    Powtarzam, wszystkie archaiczne Wróbelki 2x23mm na okrętach MW należy pilnie zamienić na OSU-35K. Okręty są kosztowne dlatego należy zainstalować na nich skuteczne środki do obrony. To jest oczywiste i nie powinno podlegać dyskusji.

  4. SpalicKreml

    Zabrakło mi w arykule podania pełnego kalibru, czy system korzysta z tej samej amunicji co armaty bushmaster 35mm? Rozumiem że to Tarnów posiada prawa do produkcji samej armaty, artykuł sugeruje że licencję pozyskano przed przejęciem oerlikona - czyli kiedy? Jest ciekawe na ile perspektywicznie planują nasze ośrodki rozwojowe.

  5. Robert0

    Warto dodać, że zaprezentowany w Kielcach Okrętowy System Uzbrojenia wyposażony w armatę kalibru 35 mm oznaczony OSU-35K w tej postaci ma być wyposażony w dwa magazyny amunicyjne po 100 szt pocisków. Całość ma nie ingerować w podłoże okrętu . W realu prezentuje się całkiem przyzwoicie.

  6. Paweł P.

    Jak się produkuję, to można... Brawo!

  7. AdSumus

    Na jelcza można to załadować. Bartek będzie za mały. Pewnie taki 6x6 bo amunicję też trzeba gdzieś załadować. Inne rozwiązania, raczej wątpię.