Reklama

Lockheed Martin na MSPO. HIMARS, MEADS i rakiety dla śmigłowców

9 września 2016, 12:55
DAGR Hellfire

Koncern Lockheed Martin prezentuje podczas MSPO systemy rakietowe, oferowane dla programów Wisła i Homar oraz pociski rakietowe, które mogą stanowić uzbrojenie śmigłowców szturmowych bądź wielozadaniowych.

Czytaj też: Serwis Specjalny Defence24 MSPO 2016 - wiadomości i analizy z Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach.

Na ekspozycji Lockheed Martin demonstrowane są pociski GMLRS i ATACMS/TACMS, stanowiące uzbrojenie systemu rakietowego HIMARS, proponowanego w programie Homar. Jeden kontener może przenosić do sześciu pocisków GMLRS, o zasięgu maksymalnym określanym na 70-80 km, bądź też jeden taktyczny ATACMS/TACMS – zdolny do rażenia celów nawet na odległości 300 km.

Rakiety GMLRS są naprowadzane z wykorzystaniem systemu INS/GPS, są już obecnie dostępne w wariantach z głowicą Unitary (odłamkowo-burząca) bądź Alternative Warhead (przeznaczona do zwalczania celów obszarowych). Natomiast ATACMS/TACMS są na razie oferowane z głowicami odłamkowo-burzącymi, choć trwają już prace nad przygotowaniem technologii „alternatywnej” głowicy również dla tego pocisku.

GMLRS
Fot. J. Sabak/Defence24.pk.

Podczas MSPO 2016 demonstrowane są też modele systemu MEADS, dysponującego dookólnym, obrotowym radarem kierowania ogniem MFCR, mobilnymi wyrzutniami pocisków rakietowych rodziny PAC-3, a także centrum zarządzania i dowodzenia obroną przeciwrakietową oraz radarem dalekiego wykrywania. W jednostkach Bundeswehry MEADS zostanie zintegrowany z wyrzutniami pocisków IRIS-T SL, tworząc tym samym warstwowy, sieciocentryczny system obrony powietrznej.

HIMARS
Fot. R. Surdacki/Defence24.pl.

Lockheed Martin demonstruje również systemy rakietowe, przeznaczone przede wszystkim dla śmigłowców. Demonstrowany jest więc pocisk AGM-114 Hellfire. Obecnie jego podstawowa odmiana to AGM-114R z naprowadzaniem laserowym oraz wielozadaniową, tandemową głowicą kumulacyjną o zasięgu około 8 km. Rakiety tego typu mogą być używane na śmigłowcach AH-64 Apache, AH-1Z Viper, UH-60 Black Hawk, czy Airbus Helicopters Tiger (na tych maszynach wykorzystują je siły zbrojne Francji).

Potencjalnie Hellfire mogą być używane również na platformach naziemnych (na przykład na pojazdach bojowych), czy na jednostkach nawodnych. Innym wariantem jest kierowany radarowo AGM-114L Longbow Hellfire, stanowiący uzbrojenie śmigłowców wyposażonych w system radarowy Longbow – AH-64D/E Apache.

Lockheed Martin pokazuje również lżejsze i tańsze pociski kierowane laserowo 70 mm typu DAGR, które dysponują systemem naprowadzania kompatybilnym z układem kierowania, jaki wykorzystują pociski Hellfire. Maksymalny zasięg to 6 km przy odpalaniu z poziomu ziemi, ale rakieta może dolecieć nawet na dwukrotnie większą odległość jeśli zostanie odpalona z poziomu 6 tysięcy metrów. Kierowane laserowo i DAGR mogą być odpalane z użyciem jednego systemu kierowania ogniem (zarówno na pojazdach jak i statkach powietrznych). Na ekspozycji koncernu pokazywane są też modele pojazdów JLTV i zmodernizowanych BWP Warrior, czy wyrzutni HIMARS i GMLRS.

Czytaj też: Serwis Specjalny Defence24 MSPO 2016 - wiadomości i analizy z Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach.

KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Marek1
piątek, 9 września 2016, 14:47

Żadnych Hellfire !! Mamy już Spike i tego się trzymać, a nie mnożyć byty dublując dokładnie to samo. IU/MON musi zacząć forsowne zabiegi o pozyskanie przez Mesko JAK najszybciej zdolności do produkcji wyrzutni i efektorów Spike SR i NLOS(zasięg 8 i 25 km).