Strona główna

Gen. Cwojdziński o roli "Orlika" w systemie szkolenia sił powietrznych [SKANER Defence24]

"Główna rola tego samolotu (PZL-130 "Orlik" - przyp. red.) to przede wszystkim selekcja i określenie dalszego etapu szkolenia pilota" - powiedział w rozmowie z Defence24 gen. dyw. pil. dr Leszek Cwojdziński.

Gen. Cwojdziński zwrócił uwagę, że tworzona nowa technologia pozwala na modernizację PZL-130. Unowocześnienie polega przede wszystkim na wymianie analogowych przyrządów pilotażowo-nawigacyjnych na również analogowe, ale wykonane w nowej technologii, które są wyskalowane w miarach anglosaskich.

- "W przyszłym roku będzie dostarczony do sił powietrznych symulator lotu, który całkowicie odpowiada zmodernizowanemu Orlikowi." - powiedział gen. dyw. pil. dr Leszek Cwojdziński.

Według gen. Cwojdzińskiego obecnie szesnaście samolotów szkoleniowych odpowiada aktualnym potrzebom, ale jednocześnie wyraził on nadzieję, że dodatkowe dwanaście samolotów w wersji TC-1 (którym obecnie skończyły się resursy), zostanie zmodernizowanych do wersji TC-2, co pozwoli na wykonywanie lotów w ugrupowaniu większym niż klucz. Samolot PZL-130 wypada także korzystnie na tle podobnych modeli. Na jego korzyść przemawia m.in. polska konstrukcja oraz wyposażenie w silnik PT-6.

W mojej ocenie zakup samolotów CASA był jednym z najbardziej udanych zakupów, które zostały poczynione w ubiegłych latach, chociażby dlatego, że dzięki temu zakupowi i dzięki offsetowi, który dzięki temu zakupowi dostaliśmy, można było wybudować centrum serwisowe.

gen. dyw. pil. dr Leszek Cwojdziński

Gen. Cwojdziński zwrócił uwagę na znaczenie posiadania w Polsce centrum serwisowego samolotów C-295M. Przekłada się to między innymi na stan techniczny wykorzystywanych samolotów, których sprawność wynosi ponad 92 proc. oraz na ilość wylatanych godzin.

To nie tylko centrum serwisowe (samolotów CASA - przyp. red.) jest odpowiedzialne za ten wspaniały i bezpieczny nalot. To także technicy i piloci 8. bazy lotniczej w Krakowie, którzy eksploatują te samoloty i których złote ręce dbają o to, aby samolot był sprawny właśnie w tak dużym procencie jak obecnie.

gen. dyw. pil. dr Leszek Cwojdziński

Źródło:
MSPO
/ MSPO Defence24

Komentarze