Technologie

Transbit: Polskie urządzenia łączności w amerykańskich systemach uzbrojenia [WYWIAD]

Fot. Transbit

Radiolinia R-460A polskiej spółki Transbit jest pierwszym, nieamerykańskim urządzeniem łączności, jaki zintegrowano w ramach systemu IBCS wprowadzanego w Stanach Zjednoczonych. Oferta Transbitu obejmuje jednak o wiele szerszy zakres urządzeń łączności niż „tylko" nowoczesne systemy radioliniowe, co świadczy o możliwościach polskiego przemysłu zbrojeniowego. Defence24.pl rozmawia z prezesem spółki, Zbigniewem Soporkiem.

Maksymilian Dura: Kupno całego, zagranicznego systemu uzbrojenia takiego jak np. Patriot, zintegrowanego i gotowego do pracy, jest teoretycznie najprostszym rozwiązaniem. Dlaczego jednak pomimo tego warto wprowadzać do obcych rozwiązań krajowe środki łączności?

Zbigniew Soporek, prezes zarządu Transbit Sp. z o.o.: Systemy łączności to newralgiczne części systemów uzbrojenia, raz ze względu na brak możliwości prowadzenia pracy bojowej przy braku łączności, dwa – ze względu na podatność systemów łączności (głównie radiowych) na przechwycenie informacji, jej modyfikacje lub zakłócenie. Nie bez znaczenia jest także fakt możliwości występowania w oprogramowaniu tych systemów „furtek" (backdoor), montowanych przez służby wywiadowcze państw-producentów.

Zbigniew Soporek - Prezes Transbit Sp. z o.o.
Fot. Tansbit

Między innymi z tych względów krajowe środki są:

  • elastyczne – współpraca z krajowym dostawcą pozwala na łatwe i szybkie dostosowywanie funkcjonalności do potrzeb obiektów SZRP, co w przypadku zakupów zagranicznych „z półki" jest dużo trudniejsze lub wręcz niemożliwe. Ponadto w przypadku środków krajowych, znacznie szybszy i prostszy jest serwis urządzeń. Znane są przypadki wielomiesięcznych okresów realizacji zobowiązań gwarancyjnych przez podmioty zagraniczne;
  • bezpieczne – mechanizmy zabezpieczenia transferu informacji stosowane w ramach systemu łączności i informatyki są własnością podmiotów krajowych lub są przez nie dobrze znane, możliwy jest również audyt tych mechanizmów przez służby krajowe, dzięki czemu mogą one potwierdzić zasadność stosowania takich, a nie innych mechanizmów zabezpieczenia. Z drugiej strony mechanizmy te znane są tylko stronie krajowej, co znacznie zmniejsza ryzyko uzyskania informacji o nich przez inne strony w porównaniu do takiej technologii kupowanej za granicą.

Ponadto, jak w każdym w zasadzie przypadku produkcji krajowej, środki publiczne przeznaczone na zakup krajowych technologii i środków łączności wracają w postaci różnego rodzaju podatków, a jednocześnie są przeznaczane na dalszy rozwój przedsiębiorstw i technologii krajowych.

Co zadecydowało, że pomimo oporu Amerykanów do wprowadzania zmian w swoich systemach udało Wam się: nie tylko wprowadzić radiolinie R-460A do systemu Patriot, ale również już go zintegrować z systemem IBCS – we współpracy z koncernem Northrop Grumman?

System WISŁA, w ramach którego działa system przeciwlotniczy Patriot (współpracujący z IBCS) podlega w wielu aspektach „polonizacji". Zakres tych działań jest podyktowany najlepszym interesem Sił Zbrojnych RP, który wypracowano na drodze wzajemnych negocjacji. Uznano, że krajowe środki łączności zastosowane w ramach systemu WISŁA znacznie ułatwiłyby późniejszy proces integracji z otoczeniem systemowym – siecią szkieletową wykonaną w oparciu o aparatownie łączności oraz krajowymi komponentami systemu (np. stacjami radarowymi przygotowywanymi przez PGZ/PIT-RADWAR do kolejnej fazy WISŁY).

Polskie środki łączności dostarczają funkcjonalności niezbędnych do działania polskiego systemu, mówię tu m.in. o możliwości dokładnej synchronizacji czasu w sieci radioliniowej dla zapewnienia właściwej pracy pewnych krajowych stacji radarowych, jak również o dużo większej możliwości współpracy ze środkami łączności obecnie wykorzystywanymi przez Siły Zbrojne RP. Zagraniczny dostawca środków łączności może nie być zainteresowany wprowadzeniem takich funkcjonalności, a ich opracowanie mogłoby okazać się dla niego nieopłacalne.

Integracja z systemem IBCS jest procesem wieloetapowym, ale dzięki współpracy naszych inżynierów ze specjalistami NGC (co nie było łatwe ze względu na pandemię i brak możliwości osobistych kontaktów) udało się zintegrować radiolinie R-460A jako środek łączności wewnątrz obiektu kierowanego za pomocą IBCS na zakładanym poziomie. Duża w tym zasługa otwartości architektury naszych wyrobów, szybkiej reakcji naszych specjalistów na pojawiające się zagadnienia oraz stosowania standardów podczas konstrukcji urządzeń. Oczywiście nie bez znaczenia była ogromna wiedza fachowa i chęć współpracy inżynierów NGC.

Jak wyglądał ten proces integracji, co musieliście zmienić w R-460A i jaka jest opinia o waszym systemie u Amerykanów?

Pewna liczba radiolinii została przekazana do Stanów Zjednoczonych celem implementacji w amerykańskim laboratorium testowym, co oznacza, że podczas prób działał tam „prawdziwy" sprzęt, a nie np. jego reprezentacja programowa. Ze względu na wcześniejsze informacje uzyskane od strony amerykańskiej nie było potrzeby modyfikacji radiolinii R-460A, poza kilkoma technicznymi szczegółami.

Na miejscu mieli być również nasi specjaliści, ale, jak powiedziałem, pandemia pokrzyżowała nam plany. Musieliśmy otworzyć intensywne kanały łączności VTC pomiędzy nami, co pozwoliło na efektywny proces integracji. Niestety, ze względu na różnicę czasu, zawsze albo oni, albo my byliśmy niewyspani (śmiech), ale szczęśliwi, że udało się osiągnąć sukces.

„Radiolinia R-460A jest pierwszym systemem łączności radiowej spoza USA i pierwszym polskim systemem do zintegrowania z IBCS. Ta udana integracja jest świadectwem silnego partnerstwa branżowego i przygotowuje grunt pod przyszłe wysiłki na rzecz integracji innych polskich i rodzimych systemów i zdolności z siecią IBCS”
Kenn Todorov, wiceprezes i dyrektor generalny ds. systemów bojowych i gotowości do misji koncernu Northrop Grumman.

Czy sukces przy integracji z IBCS oznacza, że na bazie radiolinii R-460A można zbudować nowej generacji sieci radioliniowe dla o wiele szerszego zastosowania (np. w systemie obrony przeciwlotniczej)?

Pozytywne zakończenie testów nie oznaczało zaprzestania dalszej pracy nad radiolinią R-460A. Radiolinia ta podlega dalszej modyfikacji razem z rozwojem architektury obiektów, w których ma być stosowana. Jej cel podstawowy: tworzenie osi radioliniowych i punktów dostępowych, został uzupełniony m.in. o możliwość pracy dookólnej – wielosektorowej.

Fot. Transbit

Pozwala to na obsługę kilku kierunków za pomocą jednej radiolinii i anteny wielosektorowej oraz na efektywne tworzenie struktury kraty – sieci – radioliniowej za pomocą jednej radiolinii w każdym węźle sieci. Takie możliwości istniały również dotychczas, ale były możliwe jedynie poprzez wykorzystanie kilku radiolinii na węźle dla jednoczesnej pracy na wielu kierunkach, co i tak nie umożliwiało pokrycia terenu w zakresie 360 stopni.

Sieć radioliniowa tworzona przez radiolinie R-460A, pracujące w trybie wielosektorowym, jest samoorganizująca się i zapewnia znacznie lepsze zasięgi i przepustowości (200 Mb/s punkt-punkt i po kilkanaście mega na sekundę na kierunek w trybie wielosektorowym w zależności od ilości dołączanych kierunków). Ten tryb pracy radiolinii jest bardzo perspektywiczny, m.in. w zastosowaniach OPL.

Wyobraźmy sobie stanowisko dowodzenia z zainstalowaną radiolinią wielosektorową. Każdy sensor (radar), czy efektor (wyrzutnie, armaty) znajdujący się w zasięgu sieci radioliniowej może praktycznie natychmiast (bez dodatkowego i czasochłonnego wizowania) nawiązać z nią łączność i rozpocząć pracę, tak jak przy wykorzystaniu radiostacji, jednakże zachowując stałość opóźnień i duże przepływności charakterystyczne dla radiolinii. Oczywiście wojska OPL to nie jedyne możliwe zastosowanie. Jeżeli umieścimy taki środek radioliniowy w aparatowniach łączności np. RWŁC-10/T lub w przyszłości AŁCT, to z jednej strony będziemy mieli możliwość stworzenia osi radioliniowej o bardzo dużych przepływnościach, a z drugiej strony każdy z tych obiektów może się stać bezprzewodowym punktem dostępowym dla pracujących w pobliżu pododdziałów.

Czy tworząc takie sieci zamierzacie w nie włączyć również radiolinie troposferyczne. Spółka Transbit wspólnie z firmą ZDZ Kraków opracowała przecież radiolinię tego rodzaju typu R-450BT?

Jesteśmy dostawcą różnorodnych środków radiowych, w tym również elementów dla systemów troposferycznych takich, jak R-450BT. Filozofią naszej działalności oraz kierunków rozwoju jest dopasowanie do wymagań i oczekiwań Sił Zbrojnych RP. Na chwilę obecną nie wykorzystujemy w proponowanych rozwiązaniach elementów troposferycznych, co nie wyklucza, w przypadku takiej woli ze strony Zamawiającego, włączenia tych środków do wskazanych systemów lub sieci.

Czytaj też

Transbit jest firmą mającą rozwiązania nie tylko związane z łącznością radioliniową, ale również z zabezpieczeniem informacji na polu walki. Czy jesteście w stanie zapewnić środki pozwalające na wykorzystanie wysokich klauzul na najniższym szczeblu dowodzenia i na czym to miałoby polegać?*

Ze względu na automatyzację środków walki obecnie informacja wykorzystywana w systemie sieciocentrycznym dostępna jest w wielu obiektach biorących udział w realizacji zadań, w tym zadań na poziomie taktycznym. Istnieje konieczność ochrony takiej informacji przed jej przejęciem, zakłóceniem, modyfikacją, itp. Ciężar takiej ochrony bierze na siebie podsystem łączności i teleinformatyczny. Klauzula narzucana przekazywanym informacjom jest na tyle wysoka (ze względu na jej ważność), że wymagane jest stosowanie specjalistycznych urządzeń w celu jej ochrony.

Ze względu na profil działalności Transbit, jako firmy dostarczającej rozwiązań łączności i teleinformatyki na szczebel taktyczny, dostarczanie rozwiązań ochrony informacji w tych systemach jest ważną częścią działalności naszej firmy. Od wielu lat prowadzimy prace z zakresu istotnych standardów bezpiecznej komunikacji, przewidzianych do wykorzystania w NATO. Uczestniczymy także w spotkaniach grup zajmujących się budową środków radiowych i określeniem optymalnych standardów szyfrowania dla tych środków.

Rezultatem tego były wielokrotnie prezentowane i nagradzane rozwiązania dla szczebla taktycznego. Obecnie wysiłek firmy ukierunkowany jest na bezpieczną łączność polową zgodną ze standardem SCIP oraz STaCIS (będącym częścią standardu SCIP o nazwie SCIP-214.6), która to owocuje powstawaniem urządzeń, terminali oraz bram zgodnych ze STANAG-5068, a przeznaczonych do ochrony informacji niejawnych do klauzuli TAJNE, a także w kolejnym kroku, NATO SECRET.

Fot. Transbit

Przygotowywane urządzenia pozwalają na przesyłanie informacji niejawnych pomiędzy obiektami w sposób bezpieczny (bramy SCIP), a także umożliwiają organizację bezpiecznych stanowisk pracy dla poszczególnych osób w sieciach jawnych (terminale). Wszystkie projektowane urządzenia pozwalają na pełną transmisję głosu oraz danych, i obsługują zarówno media typu IP (również typu multikastowego), jak i non-IP, umożliwiając transmisję przez różnorodne kanały komunikacyjne spotykane w warunkach taktycznych. Jednocześnie urządzenia implementują wiele trybów pracy, pozwalając na dostosowanie się kryptografii do warunków telekomunikacyjnych i przykładowo – na stosowanie trybów o mniejszym narzucie przy transmisji przez media o niskiej przepustowości (np. łącza szeregowe).

Moduł zgodny ze standardem STaCIS jest przewidziany do montażu również w radiostacji R-450C, co pozwoli na uzyskanie interoperacyjności z rozwiązaniami stosowanymi przez armie sojusznicze i koalicyjne (np. armię amerykańską) w zakresie szyfrowania transmisji radiowej, a przede wszystkim pozwoli na optymalne wykorzystanie pasma.

Czy wyjściem naprzeciw tym potrzebom jest proponowany przez Transbit zintegrowany węzeł NIP - zawierający w jednym niewielkim urządzeniu jednocześnie router, firewall oraz SBC (Single Board Computer)? Do czego on ma tak naprawdę służyć?

Łącząc dwa różne systemy niejawne, mimo, że pracują one w takiej samej klauzuli, musimy przestrzegać zasady wiedzy niezbędnej i kontrolować ruch, jaki zachodzi pomiędzy tymi systemami. W związku z tym, w obecnej chwili, na granicach systemów stawia się osobne urządzenia, takie jak:

  • Router przetwarzający informacje niejawne, posiadający odpowiednią ilość interfejsów oraz spełniający tzw. wymagania Collaborative Protection Profile for Network Devices;
  • Firewall - zapora sieciowa analizująca wchodzący i wychodzący ruch sieciowy wszystkich warstw modelu OSI na podstawie ustalonych polityk np. Firewall firmy Palo Alto;
  • Serwer VoIP SBC – Session Border Controller – serwer do sprawowania kontroli nad sygnalizacją, a zwykle także nad strumieniami mediów zaangażowanymi w zestawianie, przeprowadzanie i przerywanie połączeń telefonicznych, spełniający tzw. wymagania Protection Profile for Voice Over IP (VoIP) Applications.

Problemem jest umieszczenie zestawu tych wszystkich urządzeń zapewniających bezpieczeństwo informacji, w niewielkich obiektach, w których miejsce jest bardzo ograniczone, np. w wozach bojowych, kontenerach, czy wręcz w systemach przenośnych. Dlatego postanowiliśmy stworzyć jedno, niewielkie urządzenie zawierające wszystkie opisane funkcjonalności w sobie. Powiem więcej, na potrzeby jednego systemu udało nam się także zmieścić w nim rejestrator rozmów.

W propozycji Transbit jest również nowoczesna radiostacja szerokopasmowa R-450C. Czy jest ona w stanie pomóc w polonizacji zagranicznych środków walki w zakresie systemów łączności i teleinformatycznych?*

Szerokopasmowa cyfrowa radiostacja R-450C to środek łączności sprawdzony już w licznych rozwiązaniach i testach zewnętrznych. Dzięki swojej architekturze, w której funkcjonalność jest definiowana programowo, może być stosowana w wielu miejscach, realizując wymagania specyficzne dla danego zastosowania, tylko poprzez zmianę zainstalowanego w nim oprogramowania, tzw. waveformu.

Dzięki temu, jak powiedziałem, radiostacja spełnia już swoje zadanie w wielu innych obiektach eksploatowanych w Siłach Zbrojnych RP, w tym m.in. zapewniając łączność w zestawie Morskiej Jednostki Rakietowej. Radiostacja przeszła również z sukcesem sprawdzenia weryfikacyjne, prowadzone przez Siły Zbrojne RP w ramach postępowania Rosomak BMS, co predestynuje ją do stosowania w systemach takich, jak systemy zarządzania walką.

Fot. Transbit

W kwestii rozwoju radiostacji skupiamy się na zapewnieniu maksymalnej elastyczności dla przyszłych użytkowników i prostocie obsługi. Radiostacja ewoluuje w kierunku w pełni modułowej, zarówno z punktu widzenia sprzętowego, jak i programowego. Ideą jest zapewnienie radiostacji bazowej, posiadającej dotychczasową funkcjonalność pracy w paśmie I (225-400MHz) oraz systemu modułów, pozwalających na dodawanie kolejnych funkcji do tej bazy. W pierwszej kolejności chcemy skupić się na uzupełnieniu radiostacji o dedykowany, certyfikowany moduł kryptograficzny (zgodny z tym, który tworzony jest dla urządzeń SCIP/STaCIS), który pozwoli na ochronę informacji niejawnych przesyłanych przez użytkownika i zapewni kompatybilność koalicyjną.

Przewidujemy również wyposażenie radiostacji w moduł stacji bazowej dla radiostacji doręcznych w zakresie częstotliwości od 225 do 1350 MHz, moduł radiostacji lotniczej pracujący w paśmie cywilnym 118 – 137 MHz i wojskowym 225 – 400 MHz do łączności z platformami powietrznymi takimi jak np. samolot bezzałogowy ORLIK, moduł łączności wąskopasmowej zgodny z dokumentami STANAG 5630 czy moduł GSM, umożliwiający skorzystanie z rozległej infrastruktury stacjonarnej i rozszerzenie sieci radiowej, zabezpieczony dodatkowo dedykowanym modułem kryptograficznym.

Większość tych modułów mamy już opracowanych i działających w ramach innych projektów, czekają one na integrację z platformą radiostacji rodziny R-450C.

Wśród naszych projektów rozpatrujemy w dalszej perspektywie inne rozwiązania, np. możliwość wykonania przekaźnika radiowego z wykorzystaniem drona UAV na uwięzi, na wysokości 100 – 300 m, z możliwością pracy 24h/dobę 7 dni w tygodniu, jako środka do znacznego poszerzenia zasięgu radiowego i minimalizacji przerw w dostępie do sieci radiowej, powstałych w wyniku przemieszczenia się obiektów w otoczeniu wysokich przeszkód terenowych. Obecnie czekamy na opinię Sił Zbrojnych RP na temat przydatności takiego rozwiązania.

Poprzez wspomniany wcześniej system modułów, radiostacja R-450C będzie w stanie spełnić nie tylko bieżące, ale również przyszłe potrzeby użytkownika. Ponadto, co zawsze podkreślamy, jest to radiostacja w pełni programowa, co umożliwia nam zmianę jej funkcjonalności i dostosowanie jej do wymagań w wielu wypadkach jedynie poprzez wymianę oprogramowania. Tym samym, rozwój radiostacji jest prowadzony również w nurcie oprogramowania, w którym tworzymy na przykład kolejne waveformy (CSMA, mCSMA, TDM, FH), czy też zwiększamy możliwości obecnych waveformów np. zapewniając priorytetowy dostęp do sieci radiowej.

Jak wcześniej wspomniałem uczestniczymy w pracach grupy LOS Comms CaT, w ramach której rozpatrywane są dwa standardy szerokopasmowe: zgodny z ESSOR WBWF (STANAG 4651) oraz NHCDR (STANAG 5649). Najbliżej jesteśmy standardu HCDR, dlatego też najprawdopodobniej to on zagości w naszych radiostacjach jako pierwszy, co w połączeniu z dedykowanym modułem szyfrującym w standardzie STaCIS da kompatybilność z najpowszechniejszymi w wojsku polskim radiostacjami firmy L3Harris np. ANR/PRC-117G, w których producent również prowadzi pracy implementujące ten waveform.

Połączenie modułowości sprzętowej z elastycznością radiostacji definiowanej programowo pozwala na pracę z praktycznie dowolnymi standardami, jakie zostaną w przyszłości wypracowane, a zatem powoduje, iż jest to najbardziej perspektywiczny środek radiowy, dostępny już teraz dla Sił Zbrojnych RP.

Co takiego decyduje o skuteczności tego środka łączności (możliwość efektywnego wykorzystywania sieci IP, wbudowana kryptografia, itp.)

Projektując radiostację szerokopasmową R-450C od samego początku stawialiśmy sobie kilka celów:

  • Bezpieczeństwo – radiostacja posiada w obecnej chwili dwa waveformy umożliwiające pracę w środowisku zakłócanym: pierwszy to wielokanałowy waveform mCSCMA, drugi udostępnia funkcjonalność tradycyjnego Frequency Hoppingu, Do tego dochodzi oczywiście wspomniany wcześniej moduł kryptograficzny;
  • Bardzo ścisła integracja z siecią IP – obecnie prawie każde urządzenie ma możliwość pracy w sieci IP (nawet lodówki), dlatego prawie każdy młody człowiek wie, że taki adres IP istnieje i do czego służy, czego nie można powiedzieć o interfejsach szeregowych, takich jak RS-232C, dlatego radiostacja szerokopasmowa oparta jest o sieć IP i konfiguruje się ją i użytkuje tak, jak każde urządzenie sieciowe, można powiedzieć, że dla użytkownika różni się ona niewiele od domowego routera;
  • Prostota obsługi – obecne radiostacje dają duże możliwości, ale aby je wykorzystać trzeba wprowadzić dziesiątki parametrów. Nasza radiostacja do poprawnej pracy potrzebuje tylko podstawowe parametry, takie jak częstotliwość pracy czy zewnętrzny adres IP. Cała reszta dobierana jest automatycznie przez wbudowaną inteligencję. Dlatego użytkownicy nie mają problemów z konfiguracją i użytkowaniem naszej radiostacji.

Dochodzą do tego liczne poprawki i nowe funkcje jakie wprowadziliśmy w trakcie rozwoju radiostacji. Okazuje się bowiem, że w sieciach radiowych mogą występować niekorzystne zjawiska charakterystyczne dla sieci IP. Dzięki doświadczeniom z licznych poligonów, na których pracowały radiostacje w ramach gotowych obiektów, byliśmy w stanie wprowadzić mechanizmy zapobiegające tym zjawiskom. To są lata pracy i doświadczeń naszych specjalistów. Każda nowowprowadzana radiostacja IP będzie niestety musiała się zderzyć z tymi zjawiskami i zanim osiągnie dojrzałość, minie wiele lat.

Kolejnym elementem, który pozwolił na łatwe i efektywne wykorzystanie naszej radiostacji w obecnych systemach jest pełna kompatybilność z wykorzystywanymi w Siłach Zbrojnych RP urządzeniami kryptograficznymi. Radiostacja R-450C została przetestowana i poprawnie pracuje zarówno z TCE-621x, jak i z narodowymi urządzeniami IP-Krypto.

Czym tak naprawdę jest system taktycznej łączności pola walki RADION, jakie jest jego zadanie i co może wejść w jego skład w prostej i rozbudowanej konfiguracji?

System taktycznej łączności pola walki RADION to zbiór rozproszonych po różnych urządzeniach, ściśle współpracujących ze sobą, funkcjonalności. W skład systemu wchodzą wszystkie omawiane wcześniej urządzenia, a także przełączniki sieciowe, routery, integratory radiowe i wiele innych urządzeń. Nie jest to jednak zwykły zbiór, ale są to urządzenia, które dziedziczą właściwości innych urządzeń. Przykładowo integrator radiowy CV-12r posiada centralę VoIP oraz różne interfejsy szeregowe do obsługi radiostacji różnych producentów.

Aby w pełni wykorzystać funkcjonalności radiostacji wąskopasmowych wykorzystujących interfejsy szeregowe RS-232C, stworzyliśmy i zaimplementowaliśmy w CV-12r technologię RS-Lan i VoiceRS, które dziedziczą niektóre właściwości urządzeń szyfrujących SCIP naszej produkcji i pozwalają połączyć się przez sieć IP np. z bramkami SCIP, odebrać od nich pakiety danych i „wtłoczyć" je w kanały szeregowe radiostacji, ale w specjalny sposób, pozwalający na zaoszczędzenie przepływności.

Routery strony czarnej zaś odziedziczyły niektóre funkcjonalności radiostacji szerokopasmowych np. protokół routingu radiowego OLSR, który ściśle współpracuje z radiostacjami i bardzo szybko reaguje na zmiany w sieciach radiowych, zapobiegając pętlom i przestojom w łączności. W porównaniu do standardowych protokołów sieciowych zbieżność sieci uzyskiwana jest znacznie szybciej.

Aparaty cyfrowe VoIP zaś ściśle współpracują z centralami i radiostacjami umożliwiając, oprócz prowadzenia standardowych rozmów, wysyłanie, przesyłanie i odbieranie różnego rodzaju alarmów np. o zagrożeniach chemicznych czy lotniczych. Alarmy takie mogą być także traktowane priorytetowo przez radiostacje i rozsyłane w pierwszej kolejności. Powoduje to, że aparaty te mogą być wykorzystywane jako terminale interkomowe, zapewniające możliwość prowadzenia rozmów wewnętrznych, zewnętrznych oraz prezentacji niezbędnych danych dla członków załogi obiektu, np. wozu bojowego lub czołgu.

Aparat cyfrowy VoIP AC-16M
Fot. M.Dura

Nad wszystkim czuwa stworzona specjalnie dla tego systemu aplikacja do zarządzania i monitorowania SMiKO. Aplikacja ciągle się rozwija i na MSPO będzie miała miejsce premiera wersji SMiKO 2.0 BETA 2.

Aplikacja umożliwia m.in. na:

  • projektowanie systemów teleinformatycznych całych obiektów i zapisanie ich w bazie danych;
  • naniesienie zapisanych obiektów na podkład mapowy;
  • wyliczenie zasięgów radiowych dla środków radiowych będących na wyposażeniu obiektów i rozmieszczenie obiektów współpracujących w zasięgu sieci;
  • wyliczenie strefy Fresnela dla poszczególnych połączeń radiowych i określenie przewidywalnej jakości połączeń;
  • monitorowanie obiektów naniesionych na podkłady mapowe (pozycje obiektów w trybie monitorowania czytane są z odbiorników GPS lub wprowadzane ręcznie);
  • wyświetlanie interesujących nas parametrów sieci w widgetach i dashbordach;
  • alarmowanie po przekroczeniu ustawionych parametrów,
  • wczytywanie dokumentów sformalizowanych i wyświetlanie ATO i ACO niezbędnych do planowania łączności w szczególności w pobliżu baz lotniczych;
  • wyświetlenie pozycji innych obiektów oraz statków powietrznych

Zapraszamy wszystkie osoby zainteresowane łącznością wojskową na najbliższe targi MPSO do Kielc. Na naszym stoisku (hala G) będą mieli Państwo okazję na żywo przekonać się o zaletach systemu SMIKO oraz porozmawiać z ekspertami o nowościach, które zamierzamy wprowadzić do oferowanych przez Transbit systemów.

Dziękuję za rozmowę.

Komentarze (1)

  1. TakTak

    W Artykule o Abramsach , general mowi ze wraz z Abramsami odejdzie sie od polakiej lacznosci. To juz nie wiem.