Przemysł obronny

MSPO 2022: Samoloty bojowe i... uzbrojony śmigłowiec z Korei

KF-21 MSPO 2022
KF-21 Boramae
Fot. Maciej Szopa/Defence24

Tegoroczny Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego nie mógł się odbyć bez firmy Korean Aerospace Industries, czyli producenta lotniczego, od którego Polska zdecydowała się kupić 48 lekkich samolotów wielozadaniowych FA-50 Fighting Eagle.

Pierwsze 12 maszyn ma pojawić się już w przyszłym roku w – dysponującym ograniczonymi zdolnościami standardzie – Block 10. Kolejnych 36 w kolejnych latach w, przypominającej planowany w Korei wariant Block 20, wersji FA-50PL.

Na stoisku prezentowano ofertę koreańskiego producenta lotniczego w formie trzech dużych modeli. Pierwszy z nich przedstawiał samolotu FA-50 wersji Block 10 w barwach Sił Powietrznych Republiki Korei, uzbrojony w pociski powietrze-powietrze AIM-9 Sidewinder, powietrze-ziemia AGM-65 Maverick i bomby naprowadzane laserowo.

FA-50 MSPO 2022
FA-50 MSPO 2022
Fot. Maciej Szopa/Defence24

Prezentowany jest także model nowego testowanego właśnie w Korei nowego samolotu bojowego generacji 4+ KF-21 Boramae przedstawiony z czterema rakietami powietrze-powietrze Meteor na podkadłubowych punktach podwieszeń, dodatkowymi zbiornikami paliwa, dwiema bombami naprowadzanymi laserowo i dwoma pociskami IRIS-T. W ten sposób koreański przemysł pokazuje, że jest otwarty na integrację uzbrojenia rakietowego różnych producentów, tak amerykańskich jak i europejskich.

O ile prezentacja żadnej z tych maszyn nie widzi, ponieważ pierwsza została kupiona, a o drugiej mówi się, że może zostać zaoferowana w przyszłości wraz z propozycją współpracy przemysłowej przy jej kolejnych wariantach, to niespodzianką był lekki, pięciotonowy śmigłowiec KAI LAH (Light Armed Helicopter).

Maszyna jest prezentowana z zainstalowaną pod dziobem obrotową armatą lotniczą kalibru 20 mm,zasobnikiem 70 mm pocisków rakietowych z siedmioma prowadnicami pod jednym pylonem i dwoma kierowanymi pociskami przeciwpancernymi Chun-gum.

KAI LAH MSPO 2022
KAI LAH MSPO 2022
Fot. Maciej Szopa/Defence24

Komentarze (4)

  1. Rezerwista_98

    Ten wiropłat to taka nowsza wariacja Mi-2 z kpr Malutka i pewnie tak samo się nadaje. Oby tylko nie zwrócil uwagi. Tylko porządny i ciężki AH-64E jak już budujemy system oparty o Link16.

  2. DIM1

    Chyba zmanierowały mnie już 'greckie' Kiowa, ponieważ na tym zdjęciu małego śmigłowca bojowego przeciw celom lądowym... brak mi głowicy obserwacyjnej. Jak to gdzie ? Tam gdzie także powinna być - nad wirnikiem ! Śmigłowiec ukryty, a głowica czatuje na ofiary ! Gdy nosicielem dużej liczby rakiet może być coś ciężkiego, ukrytego całkowicie, nawet pojazd naziemny... Nosicielem pocisków może być Krab, Kryl... Śmigłowiec unosi się ponad swą kryjówkę tylko na sekundy, gdy ruskiego należy już podświetlić... I znów chowa się za osłonę roślinności czy budynek, górkę... Ruski ma go jeszcze szansę zauważyć jesli siedzi w wysoko w niebo lecącej właśnie wieży swego byłego czołgu, teraz już kabrioletu...

  3. Chyżwar

    Myśmy spali i zwijali co się tylko dało. Oni pracowali i rozwijali co tylko było można. Na załączonym obrazku widać jakie są efekty.

  4. Piotr Glownia

    Polski kapitał (PGZ?) będzie uczestniczył w produkcji części do KF-21? Czy KF=21 ma wiele wspólnych komponentów z F-16 i F-35? Czy Polska złożyła list intencyjny na 48 KF-21 do Korei? Czy Polska przystąpiła do tego projektu badawczego? Wielu domaga się, aby ambicje Polski skończyły się na 150 samolotach bojowych. Ograniczenia międzynarodowe kładą limit na 460 sztuk, a na 1 pełnoskalowy konflikt lokalny potrzeba jest na 1000. Drony zlikwidowały tylko lekkie śmigłowce zwiadowcze. W konfliktach między ludźmi, to człowiek musi decydować o pociągnięciu za spust. Oddanie tego w ręce AI jest niemoralne i może skończyć się obusieczne.