Reklama

T-72B3 – modernizacja po rosyjsku [ANALIZA]

5 sierpnia 2019, 14:19
T-72B3 – modernizacja po rosyjsku [ANALIZA]
Jeden z najnowszych wariantów modernizacji czołgów T-72B3/B3M. Fot. Dmitry Fonin/Wikimedia Commons/CC BY 2.0.

Czołgi T-72B3/B3M są uważane za udaną modernizację bazowych wozów rodziny T-72, realizowaną konsekwentnie i z pewnym rozmachem. Założeniem długiego procesu osiągnięcia obecnego poziomu było znaczne zwiększenie możliwości ogniowych z zachowaniem kompromisu ekonomicznego i realnej oceny istniejących zagrożeń ze strony potencjalnych przeciwników.

Wojska pancerne i zmechanizowane (WPiZ) mają w Siłach Zbrojnych Federacji Rosyjskiej swoją silnie ugruntowaną historycznie, taktyczno-operacyjną pozycję. Od kilku już lat prowadzona jest też głęboka restrukturyzacja i modernizacja wyposażenia tych formacji, która pomimo trudności budżetowych/ekonomicznych czy koncepcyjnych powoli sprawia, że WPiZ rosną w siłę. Choć od dłuższego czasu deklaruje się wprowadzanie generacyjnie nowych czołgów, jak T-14 Armata, to podstawę stanowią nadal wozy wcześniejszego pokolenia. Przykładem jest T-72B3/B3M, głęboka modernizacja wozu T-72.

T-72B3/B3M

Gruntownie zmodernizowanych wozów T-72B3 (Obiekt 184M3) i B3M (Obiekt 184M4) jest w linii najwięcej, a procesowi dalszej modernizacji poddawane są kolejne, składowane lub eksploatowane już maszyny. I chociaż czołgi te nie odpowiadają pod względem nowoczesności parametrów taktyczno-technicznych najnowszym wersjom zachodnich Abramsów czy Leopardów, to dla krajów wschodniej flanki i w zasadzie całego NATO stanowią w wypadku powstania konfliktu zbrojnego potencjalnie spore zagrożenie. 

O sukcesie programu modernizacji wozów rodziny T-72 do najnowszych, obecnie wdrażanych do eksploatacji standardów zadecydowało wiele czynników. Po pierwsze program ten prowadzono sukcesywnie przez kilkanaście kolejnych lat, od zwiększenia odporności balistycznej eksploatowanych wówczas T-72B/B1/B model 1989, aż po kompletny proces odnowy będących już w składach takich maszyn. Po drugie, sam proces był w zasadzie od podstaw przemyślany i obecnie sprowadza się głównie do podniesienia skuteczności prowadzenia ognia oraz zapewnienia efektywnych środków łączności. Po trzecie Rosjanie w tych wozach (poza wyjątkami) montują komponenty i układy, które są już sprawdzone, ekonomiczne w procesie pozyskania i eksploatacji oraz produkowane w kraju. 

Oprócz wojsk pancernych (m.in. 2 Tamańskiej Gwardyjskiej Dywizji Strzelców Zmotoryzowanych należącej do 1 Armii Pancernej Zachodniego Okręgu Wojskowego) T-72B3/B3M wchodzą w skład batalionów pancernych WDW czy Piechoty Morskiej.

Krótka historia powstania najnowszych modeli

W połowie lat osiemdziesiątych T-72B (Obiekt 184) był najbardziej zaawansowaną odmianą rodziny T-72. Wóz ten zapewniał wówczas dobrą osłonę balistyczną, którą następnie wzmocniono kasetami reaktywnymi 4s20 Kontakt-1 (model T-72BW). Z czasem wdrożono nową osłonę 4s22 Kontakt-5 (T-72B model 1989 lub T-72BM). Ponadto w tak zmodernizowanych wozach zastosowano  armatę 2A46M (możliwość strzelania nowocześniejszą amunicją i ppk 9M119), układ naprowadzania i stabilizacji uzbrojenia (2E42-2), elektrohydrauliczne napędy obrotu wieży czy nowy silnik W-84-1 o mocy 618 kW (840 KM). I pomimo zastosowania w nich relatywnie prostych przyrządów obserwacyjno-celowniczych (system 1A40-1), były to wozy znacznie lepsze od eksportowych odmian T-72M1 czy nawet T-72S.

Nowy T-90 (Obiekt 188) to w zasadzie wariant rozwojowy czołgu T-72B z SKO 1A45 (wywodzącym się z T-80), ale wyprodukowano go dla armii rosyjskiej w niewielkich ilościach. Z czasem powstał też T-90A (Obiekt 188A1/A2) i najnowszy T-90M (Obiekt 188M), będący w zasadzie zupełnie nowym czołgiem, tylko bazującym na kadłubie poprzednika.

image
Jedna z wcześniejszych wersji czołgów T-72B. Fot. mil.ru.

Lata kryzysu spowodowały, że na początku realizowano ograniczoną modernizację. I tak, udało zmodernizować jedynie około 750 starszych czołgów do standardu T-72BA (Obiekt 184A) i T-72BA1 (Obiekt 184A1). Wozy te uzyskały m.in. nowe silniki W-84MS (kilka też W-92S2 o mocy 1000 KM) ze zmodernizowanymi układami wylotowymi oraz sterowania, skrzynie biegów, gąsienice łącznikowe czy wzmocnione dno kadłuba. Ponadto wprowadzono w nich podwieszony/wzmocniony fotel kierowcy a on sam zyskał nocny przyrząd obserwacyjny TWN-5 oraz samoczynny system przeciwpożarowo-wybuchowy 3EC13-1 Iniej.

Jednak zasadniczy cel modernizacji to wprowadzenie udoskonalonego SKO 1A40-M1/M2 (w tym m.in. czujnika meterologicznego DWE-BS i cyfrowego przelicznika TBW) oraz układu naprowadzania i stabilizacji 2E42-4. Czołg otrzymał też nowe środki łączności. Modernizacja ta nie zakładała unifikacji pancerza zasadniczego oraz wymiany ERA, dlatego eksploatowane wozy różnią się między sobą (w zależności od wariantu podstawowego przerabianego pojazdu). 

Z kolei T-72B2 (Obiekt 184M) z dzienno-nocnym przyrządem Sosna-U, armatą 2A46M-5 i nowym układem jej ładowania oraz systemem Ajniet (programowanie zapalników pocisków odłamkowo-burzących) to kolejny przykład dalszej modernizacji. Wóz ten otrzymał zestaw wielozakresowego pokrycia maskującego Nakidka, nowy system samoosłony, wzmocniony system opancerzenia modułowymi osłonami w postaci kaset systemu Relikt czy ekrany prętowe na bokach i z tyłu. Czołg, promowany przez rosyjski przemysł, nie wszedł do szerszej eksploatacji, ale stanowił bazę dla dalszych prac.

Wysokie koszty zakupu nowych czołgów T-90A sprawiły, że pod koniec 2012 roku zdecydowano, że iż najnowszy wariant oznaczony jako T-72B3 stanie się podstawową maszyną SZ Federacji Rosyjskiej do czasu szerszego wprowadzenia wozów nowej generacji opracowywanych w ramach rodziny Armata. Szacuje się, że zakup T-90A kosztuje tyle, co zmodernizowanie czterech składowanych T-72B model 1989 do wersji T-72B3.

W T-72B3 zastosowano nowoczesny SKO (wariant Kaliny z T-90) z cyfrowym przelicznikiem balistycznym, czujnikami temperatury i ciśnienia powietrza, siły i kierunku wiatru, pochylenia i przechylenia czopów armaty, kątów pochylenia uzbrojenia oraz temperatury ładunków miotających. To SKO pracuje w oparciu o pełne i automatyczne wypracowanie danych przez komputer, ograniczając czynności załogi do utrzymania znaku celowniczego na celu i samego otwarcia ognia.

T-72B3 podczas biatlonu czołgowego w 2013 roku. Fot. Vitaly V. Kuzmin/Wikimedia Commons/CC 3.0
T-72B3 podczas biatlonu czołgowego w 2013 roku. Fot. Vitaly V. Kuzmin/Wikimedia Commons/CC 3.0

Ponadto zastosowano wielokanałowy, modułowy celownik PNM-T Sosna-U (pozostawiono jako awaryjny TPD-K1) z optycznym torem dziennym i kamerą termalną (Catherine-FC budowany na licencji francuskiej). Dowódca wozu może obserwować teren przez peryskopy i przyrząd TKN-3MK zamontowane w częściowo obrotowej wieżyce. W nowszych wariantach T-72B3 (o czym dalej) dowódca ma też do dyspozycji panoramiczny przyrząd obserwacyjny ze zintegrowaną kamerą dzienną i nocną oraz dalmierzem laserowym. 

W czołgu zainstalowano cyfrowe radiostacje R-168-25U-2 systemu Akwieduk (połączenia głosowe jawne i kodowane, dwukierunkowy transfer danych, pseudolosowy wybór częstotliwości) i  interkom R-168AWSK-B. Natomiast wozy T-72B3M otrzymały silniki W-92S2F o mocy 1130 KM i nowe zespoły skrzyń biegów-przekładni bocznych. Kolejny wariant T-72B3M wzór 2016 - dodatkowo zmodyfikowany układ kierowania umożliwiający automatyczną zmianę przełożeń skrzyni biegów i kamerę cofania. 

W T-72B3 (wzór 2014) zastąpiono elementy reaktywne 4s22 Kontakt-5 nowszymi 4s23 z ERA Relikt (w zasadzie wymieniono same komórki reaktywne). W T-72B3M (wzór 2016)  zmodyfikowano osłonę montując dodatkowe moduły ERA (oparte o elementy SLERA) czy klasyczne rozwiązania osłon prętowych. Znacznie wzmocniono też osłonę burt poprzez dodanie zmodyfikowanych ciężkich fartuchów balistycznych opartych o NERA i lekkiego pancerza reaktywnego z elementami 4s24. Do tego zastosowano system przeciwpożarowy 3EC-13-1 Iniej. 

Ostatni dostarczany model otrzymał armatę w odmianie 2A46M-5-01 i 12,7 mm wkm 9P50 Kord. Zmodyfikowano też system osłony optyki Sosny-U, wprowadzając  automatycznie uchylane  na czas walki pancerne drzwiczki. W czołgach T-72B3/B3M wykorzystywana jest  amunicja taka, jak starsze pociski 3BM42 Mango z dwusegmentowym penetratorem wolframowym (WHA) czy 3BM48 Świniec, który jest najdłuższym możliwym pociskiem (ok. 630 mm, z wystającym penetratorem do 680 mm) pasującym do kaset karuzelowych zmechanizowanego systemu ładowania starego typu. 

Jednak zmodyfikowane w kolejnych transzach wozy otrzymały zdolność przenoszenia naboi o większej długości, takich jak 3BM59 Świniec-1 oraz 3BM60 Świniec-2. Ten pierwszy ma rdzeń z DU (zdolność penetracji do 740 mm RHA w płycie pochylonej pod kątem 600 z dystansu 2000 metrów) a drugi z WHA (zdolność penetracji do 640 mm RHA w płycie pochylonej pod kątem 600 z tego samego dystansu). Oba posiadają saboty z lekkich metali i prędkość wylotową ok. 1750 m/s. Długości penetratorów to ok. 730 mm a rdzeni do 670 mm. W końcowej fazie rozwoju jest też nowy Mango-M o możliwościach dużo większych niż starszy  3BM32 Mango (penetruje ok. 440-460 mm RHA). Należy dodać, że wszystkie wozy rodziny T-72B3M zachowały możliwość korzystania z przeciwpancernych pocisków kierowanych wystrzeliwanych z armaty czołgu.

Podsumowanie

Najnowsze T-72B3/B3M to efekt wielu kompromisów, ale wydaje się, że w ostateczności można uznać te wozy za udane. Choć do wielu parametrów (w tym odporności na najnowsze środki przeciwpancerne) można mieć wątpliwości, to efektywność bojowa jest dosyć wysoka. Znacznie zwiększona efektywność prowadzonego ognia, nowe rodzaje amunicji i poprawa w zakresie systemów pozyskiwania i przetwarzania danych to niewątpliwe atuty. Do tego można dodać sporą liczbę tych maszyn, uniwersalność w taktyce i sposobie wykorzystania czy niskie koszty eksploatacji. Ponadto dzięki przemyślanym decyzjom dziś Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej mają stosunkowo dobry czołg bojowo-szkoleniowy w oczekiwaniu na szersze wprowadzanie do linii wozów kolejnej generacji.

MSPO
MSPO
KomentarzeLiczba komentarzy: 0