Reklama

MSPO 2019: Borsuk idzie do przodu [ANALIZA]

3 września 2019, 09:07
MSPO 2019: Borsuk idzie do przodu [ANALIZA]
Fot. Mateusz Zielonka/Defence24.pl

W tym roku zwiedzający kielecki Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego mają okazję obejrzeć budowany prototyp Nowego Pływającego Bojowego Wozu Piechoty Borsuk, wykonywany przez konsorcjum, którego liderem jest należąca do PGZ Huta Stalowa Wola.

Czytaj też: MIĘDZYNARODOWY SALON PRZEMYSŁU OBRONNEGO 2019 - SERWIS SPECJALNY DEFENCE24.PL

Borsuk miał swą premierę w Kielcach już w 2017 r. – w postaci pełnoskalowego modelu zbudowanego ze stali pancernych. Od tego czasu w programie dokonano dużych postępów, a ich efekty można zobaczyć na tegorocznym MSPO. Borsuk przeszedł już szereg prób, w tym tych dotyczących odporności przeciwminowej i pływania, a do końca roku powinien zostać zbudowany pełnoskalowy prototyp.

image
Fot. Mateusz Zielonka/Defence24.pl

Rozpoczynając etap B+R prac nad NP BWP Borsuk należało przede wszystkim wypracować procedury projektowania dość unikalnej w światowym przemyśle zbrojeniowym konstrukcji, jaką jest pływający pojazd gąsienicowy o wysokiej odporności balistycznej i przeciwminowej. Prace takie podjęto w zaledwie kilku krajach. Podejmując takie prace w Polsce rozpoczęto od zbudowania kompetentnego konsorcjum i optymalnego rozdzielenia zadań pomiędzy uczestnikami, uwzględniając ich potencjał, doświadczenie i możliwości oraz od podjęcia decyzji o rozpoczęciu pewnych badań podstawowych związanych z tematem pracy, skoordynowaniem pracy zarówno cywilnych jak i wojskowych podmiotów, należących zarówno do PGZ, jak i reprezentujących sektor prywatny.

image
System wieżowy ZSSW-30, przeznaczony nie tylko dla Borsuka, ale też dla KTO Rosomak, powstaje w ramach odrębnej pracy rozwojowej, także w ramach konsorcjum kierowanego przez HSW, której partnerem jest Grupa WB. Dla usprawnienia jego badań kwalifikacyjnych HSW przygotowała dwa prototypy zintegrowane z KTO Rosomak. Zakończenie badań spodziewane jest około połowy 2020 r. Fot. J. Reszczyński

W końcu – co bardzo ważne – prowadząc prace nad Borsukiem należało mieć na uwadze, że równolegle prowadzone są prace o równie pionierskim dla polskiej zbrojeniówki charakterze – nad pierwszą polskiej konstrukcji bezzałogową wieżą dla wozów bojowych. Opracowuje ją inne konsorcjum, a wspólnym mianownikiem dla obydwu konsorcjów jest lider – Huta Stalowa Wola SA. Spółka nie zajmuje się wyłącznie programem NP BWP Borsuk i powiązanym z nim programem ZSSW-30, ale angażuje swój potencjał także w inne prace B+R. Są to prace nad takimi projektami jak np. system minowania Baobab-K czy kołowa sh 155 Kryl. HSW równolegle wykonuje także dla wojska remonty sprzętu i zamówienia na części zamienne oraz prowadzi przygotowania do wejścia we współpracę z zagranicznym parterem m.in. przy produkcji armat czołgowych 120 mm.

image
System wieżowy ZSSW-30, przeznaczony nie tylko dla Borsuka, ale też dla KTO Rosomak, powstaje w ramach odrębnej pracy rozwojowej, także w ramach konsorcjum kierowanego przez HSW, której partnerem jest Grupa WB. Dla usprawnienia jego badań kwalifikacyjnych HSW przygotowała dwa prototypy zintegrowane z KTO Rosomak. Zakończenie badań spodziewane jest około połowy 2020 r. Fot. J. Reszczyński

Spółka w czasie trwania prac nad Borsukiem, co warto podkreślić, równolegle z tymi pracami sprawnie przeprowadziła etap przejścia z fazy badawczo-rozwojowej do fazy produkcyjnej dwóch ważnych programów artyleryjskich: DMO Regina i KMO Rak, a także prowadziła i prowadzi szeroko zakrojony program inwestycyjny. Zakończono już  modernizację i rozbudowę lufowni, w fazę rozruchu wszedł właśnie kompleks produkcyjny zbudowany od podstaw dla potrzeb produkcji licencyjnych podwozi dla sh Krab (zrobotyzowana linia spawalnicza, centrum diagnostyki rentgenowskiej wyspawanych podzespołów oraz centrum ich obróbki mechanicznej), trwa budowa kolejnego kompleksu, przeznaczonego do prac nad wyrzutniami M903 dla systemu rakietowego Patriot, a także budowa zakładowego toru prób i badań trakcyjnych.

Prezentacja programu NPBWP Borsuk w szerszym kontekście zadań badawczych i wdrożeniowych realizowanych przez HSW pozwala ocenić postęp prac nad programem także z perspektywy jego wykonawcy, który równolegle realizuje wiele ważnych zadań dla Sił Zbrojnych RP. To jest perspektywa nie mniej ważna jak te, które wiążą się z dwoma zasadniczymi dla postępu prac parametrami: czasem i finansowaniem.

image
Fot. Huta Stalowa Wola

Warto przypomnieć: umowę na pracę rozwojową nad NP BWP Borsuk podpisano 24 października 2014 roku po rozstrzygnięciu drugiego w ramach tego programu, konkursu NCBiR nr 5/2014. Dla programu przewidziano finansowanie na poziomie 75 milionów złotych (przy czym dofinansowanie z NCBiR określono na kwotę 62 mln. zł), a termin zakończenia pracy rozwojowej ustalono, po zmianach, na kwiecień 2021 r.

W jakim miejscu jest program Borsuk w niespełna 5 lat po rozpoczęciu prac? Od 2017 r. istnieje i jest poddawany wstępnym badaniom zakładowym, pełnoskalowy model o cechach prototypu, wykonany w metalu. Przechodzi on badania trakcyjne, wyniki których są na bieżąco uwzględniane przy dokonywaniu zmian w niektórych węzłach i elementach konstrukcji. Dotyczą one np. systemu mocowania power-packa i innych rozwiązań w obrębie układu napędowego.

Przeszedł także badania – statyczne i dynamiczne – pływalności, zarówno w obrębie basenów ośrodka badawczego (szczelność, wyważenie i stateczność), jak i na otwartym akwenie wodnym. Jak pisaliśmy – w czasie tych ostatnich, przeprowadzonych na Zalewie Zegrzyńskim, Borsuk uzyskał osiągi (prędkość na wodzie oraz manewrowość) wyższe od założonych w projekcie. W badaniach tych wykorzystano pojazd z pełnym ekwiwalentem masowym systemu wieżowego ZSSW-30.

image
Widoczne szczegóły pędnika wodnego Borsuka. Fot. J. Reszczyński

Niezależnie od badań, jakim poddawany jest kompletny pojazd, przez cały czas trwają bardzo intensywne badania nad optymalizacją rozwiązań konstrukcyjnych dna pojazdu. Dotyczą one zarówno geometrii, jak i struktury konstrukcyjnej dna i burt w tzw. „wannie” BWP. Celem tych badań jest z jednej strony uzyskanie satysfakcjonujących cech hydrodynamicznych gwarantujących właściwe zachowanie się na wodzie oraz przy wchodzeniu maszyny do środowiska wodnego i wychodzeniu z niego, ale najważniejsze jest uzyskanie zakładanej, wymaganej przez gestora odporności przeciwminowej i odporności na działanie IED.

Szczegółów tych prac, z oczywistych względów, HSW nie ujawnia. Musi wystarczyć ogólna informacja, że prowadzono je równolegle w dwóch kierunkach. Przede wszystkim w zakresie kształtowania geometrii struktury dna w taki sposób, aby fala po wybuchu była w kontrolowany sposób rozpraszana, kierunkowana i tłumiona przez poszczególne warstwy konstrukcyjne do tego stopnia, by nie dopuścić do penetracji dna pojazdu w żadnym jego segmencie. Nie mniej ważny od zapewnienia nieprzebijalności dna był wymóg takiego tłumienia energii wybuchu, aby na ciała żołnierzy w przedziale desantowym, bojowym i kierowania nie oddziaływały krytyczne przeciążenia, mogące był źródłem poważnych obrażeń. Dla osiągnięcia obydwu tych celów równie istotny, jak odpowiednie ukształtowanie poszczególnych warstw dna, był kierunek związany z odpowiednim doborem materiałów.

Niezwykle ważny był dobór takiego absorbera, który nie tylko wytłumi i pochłonie energię wybuchu, ale będzie też niepalny, nie będzie generował odłamków i odprysków, będzie posiadał odpowiednie dla projektowanej technologii produkcji BWP cechy, a przy tym – będzie odpowiednio wytrzymały mechanicznie i lekki, aby nie pogorszyć wyporności pojazdu i jego właściwości podczas poruszania się w wodzie. Dodatkowe, bardzo ważne ograniczenia narzuca także budżet projektu, stąd określenie „optymalizacja” należy rozumieć jako szukanie kompromisu pomiędzy charakterystykami technicznymi a kosztem każdego z branych pod uwagę rozwiązań.

image
Fot. Mateusz Zielonka/Defence24.pl

Sprawę komplikuje niewątpliwie to, że polski przemysł obecnie nie oferuje jeszcze dużego wyboru tworzyw o odpowiedniej jakości. Prawdopodobnie nie da się uniknąć współpracy, i to głębokiej, z zagranicznymi dostawcami. HSW nie ujawnia jednak, czy – podobnie jak w przypadku warstw dodatkowego pancerza ceramicznego oraz paneli dopancerzenia zewnętrznego, pełniących dodatkowo funkcje wypornościowe – w grę wchodzą kompozyty ceramiczne oparte na włóknach aramidowych, poliamidowych, bazaltowych, węglikach boru lub krzemu, czy innych. Przy rozwiązywaniu tych problemów wstępnie naszkicowano ramy współpracy na tym polu jednej z prywatnych spółek tej branży z producentem nowoczesnych i nowatorskich systemów kamuflażu i maskowania należącym do państwowej grupy PGZ.

Doświadczenia zbierane w trakcie prowadzonych równolegle kilkoma kanałami i w kilku alternatywnych kierunkach prac nad odpornością balistyczną Borsuka, są tak zaplanowane, aby mogły zostać wykorzystane do opracowania opancerzenia tzw. „ciężkiego BWP”, czyli drugiego wariantu Borsuka, wobec którego nie będzie obowiązywał wymóg pływalności, ale który będzie zapewniał znacznie wyższy poziom ochrony wnętrza.

W trakcie krytycznej dla całej idei opancerzonego pojazdu pływającego fazy badań odporności przeciwminowej, przetestowano wiele rozwiązań – tak pod względem materiałów, jak i struktury oraz ukształtowania płyt opancerzenia w obszarze dna. Dość powiedzieć, że prace rozpoczynano od testu, w którym kontrolny 8-kilogramowy ładunek materiału wybuchowego był w stanie wyrzucić na wysokość 70 cm i poważnie zdeformować badany element symulujący obecnego „bewupa”. To mówi wiele o energii, którą należało kontrolować i stopniowo poskramiać. Każdy etap analiz, obliczeń, symulacji komputerowych i modyfikacji konstrukcji był weryfikowany „gorącymi” testami tzw. modelu gabarytowo-masowego na poligonie WITPiS.

Przełomową dla tego etapu badań datą był piątek 9 sierpnia br. Tego dnia w trakcie kolejnego testu na poligonie Instytutu został osiągnięty założony efekt: zdetonowany pod podłogą Borsuka  ładunek wybuchowy nie doprowadził ani do przerwania struktury dna i jego perforacji, ani do jego deformacji. Ten test pozwala zamknąć i „zaliczyć”, także formalnie, fazę badań modelowych zatwierdzanych w ramach procedur prac B+R przez zespół nadzorujący. Kolejną fazą musi już być powtórzenie tego testu na pełnej, wyposażonej bryle Borsuka, nie tylko z mnóstwem sensorów badających poszczególne parametry zachowania się pojazdu po wybuchu pod jego dnem, ale też z zamontowanymi instalacjami, kompletnym zawieszeniem, wyposażeniem, oraz przede wszystkim z ulokowanymi na miejscach desantu i załogi fantomami żołnierzy, ich oporządzeniem itp.

Po 9 sierpnia konstruktorzy Borsuka są zgodni co do jednego: z tym dniem został osiągnięty bardzo ważny punkt w niespełna 5-letnich pracach nad skomplikowanym wyrobem, który musi spełniać równocześnie kilka trudnych do pogodzenia wymagań. Borsuk pływa i zapewnia oczekiwaną przez przyszłego użytkownika odporność przeciwminową.

Tym testem zamykamy praktycznie bardzo trudny, trwający prawie trzy lata, etap prac nad zapewnieniem naszemu Borsukowi wymaganej przez wojsko odporności przeciwminowej. Mam nadzieję, że ta informacja jest otwarciem serii innych, równie pomyślnych. Przede wszystkim tej o zakończeniu prac nad ostatecznym sformułowaniem Założeń Taktyczno-Technicznych, które są najważniejszą formalną podstawą dalszej realizacji pracy.

Bartłomiej Zając, prezes zarządu Huty Stalowa Wola SA

Brak takiego dokumentu tłumaczy do pewnego stopnia to, dlaczego dotychczas tak oszczędnie dawkowane są informacje o docelowych parametrach taktyczno-technicznych Borsuka. Zgodnie z dotychczas obowiązującym harmonogramem, przeznaczony do badań kwalifikacyjnych prototyp powinien zostać zbudowany w czwartym kwartale 2019 r. Lider konsorcjum potwierdza realność tego terminu, podjął już nawet kroki, zmierzające do pozyskanie drugiego power-packa dla tego egzemplarza BWP. Rok 2020 przeznaczony jest na badania kwalifikacyjne oraz przygotowanie DTW (Dokumentacja Techniczna Wyrobu) do produkcji seryjnej. Od końcówki 2021 r. realne są dostawy seryjnych Borsuków w podstawowej, „lekkiej”, czyli „pływającej” wersji. Do seryjnej produkcji BWP wykorzystana zostanie będąca od lipca w fazie rozruchu zrobotyzowana linia spawalnicza i obróbcza, na której już uruchamiana jest produkcja podwozia haubicy Krab (pierwszy korpus zakończył operację spawania w czerwcu, obecnie trwają przygotowania do jego obróbki mechanicznej na uruchamianej od końca lipca największej w polskim przemyśle zbrojeniowym frezarce bramowej PAMA).

Do płynnej realizacji tych planów niezbędne jest ostateczne uzgodnienie i zatwierdzenie wiążących obie strony umowy Założeń Taktyczno-Technicznych. To o tyle ważne, że płynna realizacja kolejnych faz prac będzie wymagała m.in. zawierania z poddostawcami i kooperantami, w tym zagranicznymi, umów o bardzo poważnych dla HSW konsekwencjach finansowych.

Można mieć nadzieję, że zakończone pozytywnym wynikiem sierpniowe testy odporności przeciwminowej dokonają pewnej rewolucji w sposobie myślenia o programie Borsuk i jego perspektywach. Także – w zakresie kompleksowego myślenia decydentów, nie tylko wojskowych, o NPBWP Borsuk nie tylko jako o nowym, ale i rewolucyjnym w polskich Siłach Zbrojnych systemie uzbrojenia i jego wdrożeniu. Dotyczy to nie tylko Borsuka, ale też implementowania na KTO Rosomak systemu wieżowego ZSSW-30. Po raz pierwszy w Siłach Zbrojnych RP pojawi się bezzałogowy system wieżowy oferujący kilka środków ogniowych (armata 30/40 mm, ppk oraz km), obserwacji i naprowadzania uzbrojenia, przy wykorzystaniu wyłącznie systemów elektronicznego zobrazowania. Zniknie proste dotychczas i zrozumiałe powiązanie świadomości taktycznej operatorów uzbrojenia z podstawowym optycznym torem obserwacji za pośrednictwem systemu peryskopów i celowników optycznych.

image
Głowica obserwacyjno-celownicza dowódcy pozwala na monitorowanie sytuacji taktycznej wokół pojazdu w zakresie 360 stopni. W czasie, kiedy dowódca kontroluje sytuację z tyłu lub boku pojazdu, celowniczy w innym sektorze może zwalczać cel – np. w trybie automatycznym „hunter-killer”, wskazany przez dowódcę – przy wykorzystaniu własnych przyrządów celowniczych. Fot. J. Reszczyński

Cała informacja kształtująca świadomość sytuacyjną dowódcy załogi oraz celowniczego systemów uzbrojenia współpracujących z sobą na zasadzie „hunter-killer”, dostarczana jest przez sensory zabudowane w systemie wieżowym, korzystające z różnych kanałów obserwacji i celowania – telewizyjnego, termowizyjnego, laserowego. Oś obserwacji i celowania obydwu członków załogi obsługujących uzbrojenie, w zdecydowanej większości sytuacji jest bowiem rozbieżna, i w dodatku – różna od ich usytuowania względem pojazdu i wektora jego ruchu.

Tylko kierowca wozu pozbawiony będzie tego dysonansu, ale już dowódca jadącego Borsuka może korzystać ze swojej głowicy, obserwując jeden cel z tyłu pojazdu, a w tym samym czasie celowniczy może przy wykorzystaniu drugiej głowicy naprowadzać armatę, km lub ppk na inny cel znajdujący się na lewej lub prawej burcie BWP. Mówiąc najprościej – załoga bojowa nowego BWP musi zostać dobrze wyszkolona w korzystaniu z zaawansowanych technologii wspomagających interpretację sytuacji taktycznej w oparciu o wskazania przyrządów, a nie bodźców (takich jak np. przeciążenia oddziałujące na ciało), pochodzących od będącego w trakcie dynamicznych manewrów pojazdu.

image
Oprócz monitorów, na których dowódca wozu – którego stanowisko jest usytuowane za miejscem kierowcy – odczytuje informację o sytuacji taktycznej, wykrywanych i zwalczanych celach i innych zagrożeniach, ma on do dyspozycji peryskop, uzupełniający zestaw informacji o prosty tor optyczny. Fot. J. Reszczyński

Synchronizacja i wyćwiczenie związanych z tym procedur i czynności wymagać będzie od załóg wypracowania absolutnie innych nawyków niż te, które są nabywane i doskonalone w wyniku eksploatacji istniejących pojazdów polskich Wojsk Zmechanizowanych i jednostek zmotoryzowanych, takich jak BWP-1, czy nawet KTO Rosomak w wersji bojowej, w których podstawowym źródłem informacji o sytuacji taktycznej wokół wozu jest tor optyczny oparty głównie na systemach peryskopowych. Żołnierze obsługujący uzbrojenie wieży zajmują w niej zawsze tę samą pozycję względem wieży. Łatwiej jest im zinterpretować położenie osi celowania przyrządów w stosunku do osi wzdłużnej pojazdu. W przypadku wieży bezzałogowej, sterowanej zdalnie z położonych poza nią stanowisk, jest to niemożliwe.

image
Jedną z wad BMP-1 jest, oprócz słabej ochrony balistycznej, uzbrojenie z gładkolufową armatą 73 mm 2A28 o bardzo ograniczonym kącie podniesienia. Ogranicza to możliwości rażenia celów w terenie górzystym i zurbanizowanym. Armata Bushmaster IIS 30/40 mm wieży ZSSW-30 zabudowanej na NP BWP Borsuk, jak widać, ma rekordowo duży kąt podniesienia. W połączeniu z amunicją programowalną czyni to z niej groźny oręż do zwalczania np. śmigłowców. Fot. J. Reszczyński

Efektywne i ekonomiczne szkolenie załóg, mających skutecznie obsługiwać w przyszłości ZSSW-30, odbywające się bez niepotrzebnego zużywania sprzętu powinno odbywać się z szerokim wykorzystaniem symulatorów i trenażerów. Wydaje się, że teraz jest dobry moment, aby rozważyć opracowanie i pozyskanie tego typu sprzętu, tak aby mógł on wejść do służby w miarę jak będą wprowadzane systemy bojowe. Odpowiednie symulatory mogą zostać opracowane w polskim przemyśle, który ma dość duże doświadczenia w tym zakresie, i – o czym warto pamiętać – również sukcesy eksportowe.

O tym, jak bardzo zasadne jest wprowadzenie w fazie wdrażania nowego uzbrojenia tego właśnie etapu pośredniego w procedurach szkolenia załóg, można przekonać się najlepiej obserwując miejsca pracy załogi obsługującej system wieżowy ZSSW-30. Na tegorocznych MSPO bowiem NP BWP Borsuk już po raz trzeci prezentowany jest z docelowym wyposażeniem bojowym, czyli Zdalnie Sterowanym Systemem Wieżowym ZSSW-30.

image
Jedną z wad BMP-1 jest, oprócz słabej ochrony balistycznej, uzbrojenie z gładkolufową armatą 73 mm 2A28 o bardzo ograniczonym kącie podniesienia. Ogranicza to możliwości rażenia celów w terenie górzystym i zurbanizowanym. Armata Bushmaster IIS 30/40 mm wieży ZSSW-30 zabudowanej na NP BWP Borsuk, jak widać, ma rekordowo duży kąt podniesienia. W połączeniu z amunicją programowalną czyni to z niej groźny oręż do zwalczania np. śmigłowców. Fot. J. Reszczyński

Jest ona, przypomnijmy, uzbrojona w zdwojoną wyrzutnię ppk Spike LR, armatę 30/40 mm Bushmaster IIS oraz km 7,62 mm. Skonstruowana według zasady „hunter-killer” ZSSW-30 już dawno, z pomyślnym rezultatem, przeszła etap integracji jej systemów z ppk Spike LR, co zostało potwierdzone testami poligonowymi w lecie 2017 r. System wieżowy, przeznaczony nie tylko dla Borsuka, ale też dla KTO Rosomak, powstaje w ramach odrębnej pracy rozwojowej, także w ramach konsorcjum kierowanym przez HSW, której partnerem jest Grupa WB. Jego gotowość do produkcji seryjnej powinna wyprzedzać gotowość do produkcji samego Borsuka.

image
Zdwojona wyrzutnia ppk na prawej burcie ZSSW-30 pozwala na szybkie przeładowanie pocisków bez konieczności opuszczania wozu przez załogę. Po odpaleniu obydwu ppk Spike nowe mogą być załadowane do wyrzutni z wnętrza wozu. Podobnie od wewnątrz pojazdu jest uzupełniany zapas amunicji do armaty i km. Fot. J. Reszczyński

Niezależnie od przekonania decydentów co do tego, jakie korzyści w procesie szkolenia przynieść może przechodzenie przyszłych załóg przez najtańszą i najbardziej efektywną fazę symulatora i trenażera, konieczne jest zmierzenie się z kolejnym wyzwaniem. Jest nim możliwie wczesne podjęcie poważnych prac studialnych nad zasadami taktycznego użycia BWP Borsuk i jego uzbrojenia. Nieuzasadnioną stratą czasu byłoby oczekiwanie z tym na zakończenie badań kwalifikacyjnych i rozpoczęcie produkcji seryjnej, a następnie procesu wdrażania nowego systemu broni. Jest on na tyle różny jakościowo od zabytkowych już dziś BMP-1, że wymaga starannego przygotowania, aby wszystkie walory Borsuka mogły być w możliwie największym stopniu wykorzystywane. I to nie tylko w działaniach autonomicznych, ale i w spójnym systemie współdziałania różnych komponentów Sił Zbrojnych RP, w których NP BWP Borsuk będzie mógł odgrywać znaczącą rolę.

Czytaj też: MIĘDZYNARODOWY SALON PRZEMYSŁU OBRONNEGO 2019 - SERWIS SPECJALNY DEFENCE24.PL

MSPO
MSPO
KomentarzeLiczba komentarzy: 0